wtorek, 5 sierpnia 2014

#London time!

cześć i czołem! w końcu pokonałam lenistwo i zajrzałam na mojego pustego bloga na którym już dawno nie widniały nowe wiadomości. Mam ważną wiadomość do przekazania. Od teraz będę prowadzić bloga sama :) 
W dzisiejszej notce opiszę mój cały tydzień z życia w Londynie w którym byłam od 7 do 14 lipca. Mam nadzieję że spodobają Wam się zdjęcia jaki opisy pod nimi.


Pierwszy dzień.
Przyleciałam o 7 nad razem na lotnisko Luton. Gdy wsiadałam do samolotu było mi tak gorąco że rozebrałam się do podkoszulki. Ironia losu bo po 2 godzinach, gdy wysiadłam z samolotu różnica temperatur w Polsce i w Londynie była tak duża że szok! Chyba 10 stopni różnicy! Spałam do 15 i później wszyscy pojechalismy do centrum! :)











Drugi dzień.
To był chyba najdłuższy dzień w moim życiu! Od 12 w południe do 12 w nocy zwiedzałam Londyn. Było tak ekstra że zasnęłam w dwupiętrowym autobusie już pod koniec podróży :) Zwiedziłam Muzeum Historii Naturalnej, British Muzeum i jakieś muzem naukowe. Byłam cały dzień bez makijażu i co dziwne czułam się dobrze! 






Trzeci dzień. 
Ten dzień również był meczący. W dodatku założyłam buty na baardzo wysokim obcasie. Pojechałam na ten wieeelki zamykany most  i zamek. Wróciliam jak zwykle póżno, coś koło pierwszej w nocy, jak co dzień w końcu :)








Czwarty dzień.
Reszte dni spędzałam m.in. na chodzeniu po okolicznych sklepach, a ich tu było pod dostatkiem. Kupiłam sporo ciuchów i to w bardzo niskich cenach. Fakt że niektóre rzeczy były maks drogie ale kto zrozumie angielską modę i cennik?  Tęsknie za tymi pysznymi obiadami. Widziałam ogromy ekran. Kupiłam 3 paczki tipsów za funciaka. Byłam w sklepie królowej Elżbiety II - Harrod's. Mega maks supcio! 












siódmy dzień.
Ostatni dzień należał do najwspanialszych. Cały dzień jazdy po Londynie. Wspominanie przygód. Zaczęłam zwiedzać jeszcze raz dom i fotografować. Nigdy nie zapomnę miłych chwil spędzonych z najlepszą ciocią na świecie! :') Obiecałam sobie że jeszcze nie raz do niej przyjadę. Czułam się tam jak w domu, a nawet lepiej. Czułam że to właśnie miejsce dla mnie. Dlatego w przyszłości chcę tam mieszkać :) A tutaj resztę fotek:






















Masz jakieś pytania? 
www.ask.fm/koffeinkaa
www.instagram.com/brz0z4el0
www.fb.com/izabela.brzozowska.92

8 komentarzy:

  1. Super zdjęcia, widzę wakacje udane ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne masz paznokcie :) ja nigdy jeszcze nie leciałam;)
    mam prośbę, kliknęłabyś mi w linki http://woman-with-class.blogspot.com/2014/08/witajcie-mam-dzis-dla-was-przeglad.html będę bardzo wdzięczna !:)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia są cudne :) Widzę, że wyjazd się udał :)
    Nigdy nie byłam w Londynie i nie leciałam samolotem :(
    Ale widzę, że jest tak pięknie.
    Bardzo ładnie się ubierasz :)
    Notka mi się bardzo podoba.

    http://dobieszowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjecia ! Bardzo chcialabym tam pojechać :)
    fashion-madam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. oooj też byłam w Londynie miedzy 7.07 a 26.07 co prawda troszeczke dluzej.. ale co musze przyznac . zakochałam sie w UK:)

    OdpowiedzUsuń